Szukaj w Wirtualnej Pile

     

.:: menu ::.

wirtualna piła

urząd miasta

informator miejski

historia miasta

  położenie geograficzne
  początki osady
  do najazdu szwedzkiego
  do pierwszego rozbioru
  pod pruskim zaborem
  od 1815 do 1918
  lata międzywojenne
  II wojna światowa

zabytki

muzea

turystyka

media

sport

komunikacja miejska

PKP

PKS

ogłoszenia

forum dyskusyjne

Piła w obiektywie
wycieczka po Pile
 

Historię miasta przedstawiono na podstawie książki: "Piła Zarys Dziejów" Z. Boras Z. Dworecki

 

.:: historia miasta ::.

:: od 1815 do 1918 ::

Po ostatecznym zwycięstwie państw koalicji anty-napoleońskiej, na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego z 1815 roku, ziemie polskie zostały ponownie podzielone pomiędzy państwa zaborcze. Wówczas też zlikwidowano Księstwo Warszawskie. Prusy zagarnęły w całości dwa dawne jego departamenty:
poznański i bydgoski oraz skrawki kaliskiego. Obszar ten, pod nazwą „Wielkie Księstwo Poznańskie", stanowić miał integralną część państwa pruskiego.
Piła, podobnie jak cały okręg nadnotecki, znalazła się w granicach tego nowego tworu, podzielonego na dwie regencje: poznańską i bydgoską. Każda z nich podzielona była z kolei na mniejsze jednostki administracyjne, tj. na powiaty, a te na obwody komisarskie.
Do roku 1914 Piła należała do powiatu chodzieskiego, utworzonego w 1818 roku z ziem wyłączonych z sąsiednich powiatów: wyrzyskiego, czarnkowskie-go, wągrowieckiego i obornickiego. W stolicy powiatu utworzono urząd landracki, z landratem (starostą) na czele.
Miasto nad Gwdą stanowiło do połowy XIX wieku typową „głuchą prowincję". Natomiast na przełomie XIX i XX stulecia było już jednym z największych miast w Poznańskiem. Zadecydowały o tym utworzenie w nim dużego węzła kolejowego, stopniowy rozwój przemysłu i rzemiosła oraz zlokalizowanie garnizonu wojskowego.
W roku 1815 w Pile mieszkały zaledwie 1992 osoby;
w roku 1834 było ich już 2999, w 1850 — 4150, w 1875 — 9725, w 1880 — 11 623, w 1910 — 26 126 i w 1915 — 28 457. Według spisu ludności z 1910 roku, pod względem liczby mieszkańców Piła zajmowała trzecie miejsce w Wielkopolsce (po Poznaniu i Bydgoszczy, a przed Inowrocławiem i Gnieznem). W tymże roku mieszkało w niej 13 575 mężczyzn i 12 551 kobiet.
Wobec wzrostu liczby mieszkańców do 25 tyś., z dniem l kwietnia 1914 roku Piłę wyłączono z obszaru powiatu chodzieskiego i utworzono z niej specjalny powiat miejski (Stadtfcreis Schneidemühl). Powiat ten obejmował miasto i najbliższe jego okolice.
W roku 1821 w Pile było 336 domów. W większości skupiały się one przy Starym Rynku (obecnie okolice ul. ks. M Kolbe, ks. J. Popiełuszki, Piekarska. ), Nowym Rynku (obecnie pl. Zwycięstwa) i prowadzących do nich ulicach (głównie Poznańskiej, wiodącej z Nowego Rynku w kierunku południowym oraz na Zamościu (rejon obecnych al. Powstańców Wielkopolskich, ul. Browarnej i ul. Walki Młodych). Część budynków znajdowała się w ruinie.
W tym typowo rolniczym miasteczku jeszcze w roku 1824 przy ul. Poznańskiej (obecnie Śródmiejska) stały liczne stodoły i spichlerze. Budynki murowane należały do rzadkości, nawet przy Nowym Rynku, stanowiącym wówczas centrum handlu i rzemiosła. Tu mieściła się też — po dewastacji budynków ratuszowych w drugiej połowie XVIII wieku — tymczasowa siedziba władz miejskich (ratusz).
Na środku Nowego Rynku stał kościół luterański z drewnianą dzwonnicą, którego budowę zakończono w roku 1822.
Na architektoniczne i przestrzenne oblicze Piły znaczące piętno wywarł wielki pożar miasta, który wybuchł w dniu 7 lipca 1834 roku. W przeciągu godziny spaliło się ok. 200 domów, pokrytych przeważnie słomą lub gontami. Spłonęły wszystkie domy stojące przy Nowym Rynku oraz przy sąsiadujących z nim ulicach. Bez dachu nad głową pozostało 300 rodzin (ok. 1500 osób). Spalił się ratusz z archiwum miejskim. Ogień strawił liczne polskie pamiątki w mieście, w tym wiele starych dokumentów świadczących o polskości Piły. Kościół luterański szczęśliwie ocalał.
Była to wielka klęska dla miasta. Odbiła się ona głośnym echem nie tylko w powiatach nadnoteckich. Dla pogorzelców napływała pomoc z całej Wielkopolski.
Miasto szybko odbudowano; jednocześnie uległo ono częściowej rozbudowie. Stworzono udogodnienia finansowe dla osób odbudowujących domy, preferując budowę budynków z cegły, krytych dachówką. Niższe kredyty państwowe udzielano tym właścicielom, którzy budowali domy o konstrukcji z tzw. pruskiego muru (o drewnianym szkielecie, wypełnionym gliną lub cegłą). Wyprostowano linię odbudowanych ulic oraz wybrukowano ich nawierzchnie „kocimi łbami". Przeprowadzono sporo prac niwelacyjnych.
W trzy lata po pożarze (w roku 1837) miasto posiadało ponownie 350 budynków i 3385 mieszkańców.
Odbudowano także Nowy Rynek. Spełniać on wówczas zaczął funkcję ściśle wynikającą z określenia „rynek", a więc targowiska. Stawiali tu swoje budynki nie tylko bogaci miejscy patrycjusze, lecz także mniej zamożni mieszczanie. Domy były ubogie architektonicznie. W większości nie posiadały fasadowego wystroju.
Przy Nowym Rynku wzniesiono też ratusz. Jego budowę zakończono w roku 1837. Stanął on w miejscu, gdzie przed pożarem znajdowała się kaplica ewangelicka (dom modlitwy).
W drugiej połowie lat trzydziestych XIX wieku dokonano też zmian w strukturze prawno-organizacyjnej miasta, zgodnie z duchem tzw. reform K. Steina. Wybrano nowy Magistrat, z burmistrzem na czele, który objął kierownictwo całej administracji i gospodarki miasta. Organa te wybierała Rada Miejska. Czynne i bierne prawo wyborcze mieszkańców uzależnione było od cenzusu majątkowego, co ułatwiało opanowanie władz przez zamożniejszą część ludności. Prawo wyborcze zastrzeżone było dla osób osiadłych w mieście co najmniej od roku, mających nieruchomość lub stały dochód z handlu czy rzemiosła. Ludność uboga, zamieszkała zwłaszcza na Zamościu, pozbawiona była wpływu na zarząd miasta.
Burmistrza zatwierdzały władze prowincji w Poznaniu. Administrował on policją. W tym zakresie był niezależny od Magistratu i Rady Miejskiej.
Pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy w Pile mieszkało już ok. 13 tyś. osób (a więc ponad wymagane 10 tyś.), utworzono również stanowisko drugiego burmistrza (zweiter Burgermeister). W roku 1914, po wyłączeniu Piły z powiatu chodzieskiego, ustanowiono stanowisko nadburmistrza (Oberburgermeister). Funkcję tę objął dotychczasowy pierwszy burmistrz dr Kari Krause, zażarty nacjonalista niemiecki, zasłużony na polu umacniania niemczyzny w mieście.
W latach 1883-1887 przebudowano i rozbudowano ratusz. Otrzymał on wówczas nową fasadę. Dobudowano też piętro. W ratuszu wyodrębniono pokoje dla policji, a część pomieszczeń piwnicznych przeznaczono na areszt. Ratusz był najwyższym po kościele luterańskim budynkiem na Nowym Rynku.
Miasto uzyskało także inne reprezentacyjne budowle. W latach 1843-1844 zbudowano arsenał (zbrojownię). Odbudowano i rozbudowano również gmach Sądu Krajowego przy ul. Fryderykowskiej (obecnie Bohaterów Stalingradu). Sąd ten (II instancji) obejmował swym zasięgiem powiaty: chodzieski, wyrzyski i czarnkowski. W roku 1856 w gmachu sądu dobudowano drugie piętro. Odnowiono także siedzibę pierwszej poczty w Pile. Do roku 1851 mieściła się ona w domu narożnym przy ul. Poznańskiej i Nowym Rynku. Przy Starym Rynku wzniesiono w roku 1844 kościół dla działającej wówczas w Pile sekty eksksiędza Jana Czerskiego (później kościół staroluterański).
Miłośnicy miasta, z przybyłym do Piły w połowie lat czterdziestych emerytowanym burmistrzem z Sępolna Krajeńskiego Mevisem na czele, przekształcili górę przy ul. Ceglarskiej (obecnie Ceglana) w piękny zakątek spacerowo-wypoczynkowy.
Piła rozwinęła się przestrzennie zwłaszcza po roku 1850, a głównie na przełomie XIX i XX wieku. Wiązało się to ściśle z gwałtownym wzrostem liczby mieszkańców. Miasto stopniowo wchłaniało kolejne przedmieścia.
Znacznej rozbudowie uległo Zamoście (dawniejsze Przedmieście Bydgoskie), na którym zlokalizowanych było m.in. kilka drobnych zakładów przemysłowych. Powstała nowa dzielnica Górne (dawniejsze Przedmieście Berlińskie), na zachód od centrum, zwane też Pietronką. Powiększało się przedmieście Borkowo (rejon obecnych pl. Staszica i ul. 11 Listopada), zamieszkałe — podobnie jak Zamoście — przez ludność najuboższą. Znajdowały się tu m.in. wojskowy plac ćwiczeń, a od roku 1880 — targ koński.
Koszary zlokalizowane były przy ul. Bydgoskiej, kasyno oficerskie zaś — przy ul. Browarnej. Miejscowy garnizon liczył w 1910 roku 1235 żołnierzy.
Powstało w mieście sporo solidnych domów w stylu secesyjnym. Funkcję centrum handlowo-usługowego pełniły wówczas ulice: Poznańska (obecnie Śródmiejska), Arsenałowa (obecnie l Maja), Fryderykowska (obecnie Bohaterów Stalingradu), Rynki; Stary i Nowy oraz Żydowski (pl. Wilhelma, obecnie fragment al. Piastów). Przy tym ostatnim stała synagoga. W latach 1893-1895 wzniesiono tu także gmach poczty, który przetrwał częściowo do naszych czasów.
Wybudowano dwa nowe kościoły luterańskie: przy ul. Browarnej (obecnie kościół rzymskokatolicki Św. Stanisława Kostki, wzniesiony w latach 1895-1896) oraz Św. Jana przy ul. Bismarcka (obecnie M. Buczka), zbudowany w latach 1909-1911. Wzniesiono wówczas także nowy kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Św. Rodziny. Ta neobarokowa świątynia, o dwóch wieżach, powstała w latach 1912-1915 przy ul. Proboszczowskiej (obecnie Krzywa). Natomiast stary kościół rzymskokatolicki Najświętszej Marii Panny i Św. Jana Chrzciciela (tzw. polski kościół nad Gwdą) otrzymał w latach 1844-1845 dwie wieże zwieńczone hełmami.
Na Górnym utworzono w roku 1896 park miejski. Znajdował się w nim Dom Strzelecki ze strzelnicą, będący siedzibą niemieckiego Bractwa Strzeleckiego. W parku posadzono różnorodne gatunki krzewów i drzew. W najstarszej jego części większość tych roślin została zasadzona w roku 1900. Krótko przed wybuchem I wojny światowej (w roku 1913) założono w parku ogród róż oraz zbudowano plac sportowy.
W drugiej połowie XIX i na początku XX wieku miasto rozbudowywało się głównie w kierunkach południowym i południowo-wschodnim. Związane to było z powstaniem w tym rejonie dworca kolejowego oraz — na początku XX wieku — dużego obiektu przemysłowego, jakim były zakłady naprawcze taboru kolejowego. Gęstej zabudowie uległa także nowo wytyczona ul. Dworcowa (obecnie 14 Lutego). Wznoszono przy niej domy dla kolejarzy.
Na początku XX wieku Piła rozwijała się przestrzennie również w innych kierunkach. M.in. w rejonie obecnej al. Powstańców Wielkopolskich (dawniej al. Krajeńska) krótko przed wybuchem I wojny światowej i w latach jej trwania rozbudowano kilka obiektów wojskowych i przemysłu zbrojeniowego.
Zaznaczyły się jednak w tym czasie dysproporcje między przyrostem liczby domów, a wzrostem zaludnienia. Budownictwo mieszkaniowe i obiektów komunalnych nie nadążało za potrzebami wzrastającej gwałtownie liczby mieszkańców. W latach 1900-1915 liczba ludności Piły wzrastała średnio w tempie ok. 3 tyś. osób w każdym kolejnym pięcioleciu, gdy tymczasem w sąsiednim Wałczu w latach 1848-1910 przybyło w sumie zaledwie 3,5 tyś. osób.
Przyrost ten był wynikiem nie tylko korzystnego położenia miasta na szlakach kolejowych oraz zmniejszającej się w wyniku postępów medycyny śmiertelności. Decydował o nim również napływ do miasta ludności ze wsi, szukającej tu lepszych warunków życiowych, a także Niemców z różnych regionów Rzeszy (zwłaszcza rzemieślników, kupców, urzędników, wojskowych, nauczycieli, kolejarzy i reprezentantów wolnych zawodów), którym władze udzielały od końca XIX wieku wydatnej pomocy materialnej.
Z drugiej jednak strony, niektórzy mieszkańcy opuszczali miasto, wyjeżdżając głównie do dużych ośrodków przemysłowych Niemiec lub za ocean. Duży odsetek stanowili wśród nich Polacy.
Liczba ludności niemieckiej w Pile stale wzrastała. Jeszcze w roku 1834 osób wyznania katolickiego było mniej więcej tyle samo co wyznania ewangelickiego. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała 75 lat później. Według spisu z roku 1910 już tylko 882 osoby podały jako swój język ojczysty język polski (było wśród nich 875 katolików i 7 ewangelików), a aż 25 069 — niemiecki (w tym 16 236 osób wyznania ewangelickiego i 8091 katolickiego). I chociaż w odniesieniu do ludności polskiej była to liczba zaniżona, to jednak nie można podważać faktu, że Niemcy stanowili wówczas wśród mieszkańców Piły przytłaczającą większość.
Zmniejszał się również odsetek ludności żydowskiej. W roku 1834 mieszkało w Pile 404 Żydów, w 1880 — 805, w 1890 — 798, a w 1910 — 580. Ludność ta koncentrowała się głównie wokół Rynku Żydowskiego i na pobliskich ulicach. W latach 1833-1844 Żydzi otrzymali prawa polityczne.
Prowadzenie gospodarki komunalnej nie było łatwe. Wpływy (głównie z podatków i innych świadczeń pieniężnych mieszkańców) nie wystarczały na pokrycie wszystkich potrzeb, zwłaszcza inwestycyjnych. Toteż władze miejskie zaciągały często pożyczki lub ratowały się sprzedażą drewna z lasów miejskich. Od końca XIX wieku korzystano też coraz częściej z funduszów państwowych. Władze bowiem stale dążyły do upodobnienia Piły do ośrodków miejskich na ziemiach rdzennie niemieckich.
W roku 1871 Piła otrzymała gazownię; została ponadto skanalizowana. W roku 1889 wybudowano w niej rzeźnię miejską.
Dużym problemem dla władz miejskich było likwidowanie skutków kataklizmów, które i po roku 1834 nawiedzały gród nad Gwdą. Sporo kłopotów przysparzały też sprawy związane z opieką nad ubogimi oraz modernizacją szpitala.
Ta ostatnia placówka nie posiadała oddzielnego budynku dla chorych zakaźnie. Tymczasem choroby takie (cholera, tyfus, czerwonka) czyniły znaczne spustoszenie wśród ludności.
Epidemie cholery nawiedzały miasto w latach: 1831, 1866, 1873 i 1892. W roku 1831 na Przedmieściu Berlińskim założono nowy cmentarz ewangelicki, na którym wyodrębniono część dla osób zmarłych na tę chorobę (stary cmentarz zamknięto w roku 1835).
Groźna była też epidemia tyfusu w roku 1911, mimo iż trwała ona krótko.
Duże znaczenie w zwalczaniu tych chorób miały studnie artezyjskie. W dniu 27 maja 1893 roku, podczas pogłębiania jednej z nich („studni nieszczęścia"), znajdującej się na posesji przy ul. Wielkiej Kościelnej (obecnie al. Piastów), doszło do katastrofy, o której informowały wyczerpująco gazety nie tylko w Niemczech. Obok wierconego otworu nastąpiła erupcja kurzawki z taką gwałtownością, że wszelkie dostępne wówczas środki techniczne okazały się za mało skuteczne do jej opanowania. Udało się to dopiero po wielu tygodniach. Powstały odkształcenia terenu, które spowodowały zniszczenie lub uszkodzenie budynków na 20 posesjach, wskutek czego 86 rodzin (327 osób), zmuszonych zostało do opuszczenia mieszkań.
Piłę nawiedzały także często powodzie, zwłaszcza wczesną wiosną. Szczególnie wiele szkód wyrządziło wylanie Gwdy w marcu 1888 roku, kiedy to pod wodą znalazła się duża część miasta (14 ulic i placów oraz 300 domów). Miejscami woda sięgała do 2 m. Szkody zostały wnet naprawione. Wylewy Gwdy uszkadzały nieraz także jedyny most drogowy na rzece, łączący obie części miasta.
Po roku 1815 nastąpił w Pile spadek produkcji sukna; stopniowo zmniejszała się także liczba sukienników. Wiązało się to z utratą rynków zbytu (szczególnie w Królestwie Polskim) i wypieraniem wyrobów tych rzemieślników przez konkurencyjny (wyżej stojący technicznie) przemysł na Zachodzie. Dobrze rozwijały się natomiast skórnictwo i koronkarstwo. W pierwszej połowie XIX wieku stanowiły one w Wielkopolsce specjalność regionalną Piły. Koronki wykonywano także w chłopskich domach.
W styczniu 1845 roku pilski cech sukienników zrzeszał zaledwie 9 mistrzów, natomiast cech szewców — 48, krawców — 21, stolarzy — 21, rzeźników — 16, piekarzy — 16, garncarzy — 15, ślusarzy — 14, kowali — 8. Przeważały drobne warsztaty rzemieślnicze, zatrudniające obok majstra ucznia lub czeladnika. Wytwarzały one głównie produkty codziennego użytku, na zaspokojenie potrzeb lokalnych.
Pewna grupa mieszkańców żyła z handlu, inna — z mało wydajnego rolnictwa. Miejscowe gleby były piaszczyste, w małym stopniu gliniaste. Stąd dużą część pobliskich terenów pokrywały lasy, dostarczające nie tylko opału, lecz również surowca dla tartaków, warsztatów rzemieślniczych i pojawiających się w drugiej połowie XIX wieku większych zakładów przemysłowych.
Coraz więcej pracowników znajdowało też zatrudnienie w rozwijającym się budownictwie i przy produkcji materiałów budowlanych. W roku 1832 powstała na gruncie miejskim mała cegielnia. W roku 1900 w Pile było już 8 takich zakładów.
Do ożywienia miasta w poważnym stopniu przyczyniło się również wybudowanie bitego traktu pocztowo-handlowo-wojskowego z Berlina do Bydgoszczy przez Piłę. Wielkopolski odcinek tej szosy (Bydgoszcz — Nakło — Wyrzysk — Śmiłowo — Piła — Rusinowo) zbudowano w latach 1824-1827. W Rusinowie droga ta łączyła się z wybudowanym już uprzednio traktem prowadzącym z Berlina przez Kostrzyn do Królewca. Była to pierwsza droga bita w Wielkopolsce.
Budowę innych dróg rozpoczęto na dobre dopiero na początku drugiej połowy XIX wieku. Prowadziły ją zasadniczo władze samorządowe (głównie zarząd powiatu), jednak władze miejskie w Pile musiały także w nią inwestować. Taką drogą powiatową była szosa Piła — Ujście — Chodzież — Budzyń. W roku 1858 Piłę połączono szosą z Jastrowiem. Jeszcze pod koniec XIX wieku wspomniana droga powiatowa Piła — Budzyń posiadała w przeważającej części nawierzchnię żwirową.
W czasach, kiedy do Piły nie docierała jeszcze kolej, przewóz osób i transport towarów odbywały się przede wszystkim tymi traktami. Wówczas też poczta korzystała niemal z wyłączności w zakresie przewozu osób.
Od roku 1820 wozy pocztowe (czyli dyliżanse zaprzężone w 2 lub 4 konie) kursowały codziennie z Piły do Wałcza i Jastrowia. Ruch nasilał się w okresach, kiedy w Jastrowiu odbywały się wielkie jarmarki końskie. Bywało, że chętnych do podróży pocztą ładowano z braku dyliżansu na wozy drabiniaste.
Jeszcze w roku 1877 urząd pocztowy w Pile przewiózł pocztą konną 2581 pasażerów, natomiast w roku 1885 już tylko 806. W roku 1876 poczta osobowa łączyła jeszcze Piłę z Rogoźnem, a stamtąd z innymi miejscowościami (m.in. z Obornikami, Wągrowcem i Poznaniem). Poczta konna nie była jednak w stanie konkurować ze znacznie szybszą i wygodniejszą koleją.
Pierwsze połączenie kolejowe Piła uzyskała w dniu 27 lipca 1851. Oddano wówczas do eksploatacji trasę kolejową Krzyż — Piła — Bydgoszcz wraz z mostem kolejowym przez Gwdę. Budowę tej linii rozpoczęto w roku 1848. W roku 1852 przedłużono ją do Tczewa, a w 1857 — do Frankfurtu nad Odrą, gdzie połączono ją z odcinkiem torów biegnących do Berlina. Linia ta, początkowo jednotorowa, stanowiła część wielkiej magistrali kolejowej, tzw. Królewsko-Pruskiej Kolei Wschodniej, która w roku 1867 połączyła Berlin z Królewcem.
W styczniu 1871 roku uruchomiono linię kolejową Piła — Zlotów, przedłużając ją następnie do Chojnic. W maju 1879 roku oddano do eksploatacji trasę Poznań — Piła — Szczecinek, a w listopadzie 1881 roku linię Piła — Wałcz.
W ciągu 20 lat Piła stała się więc jednym z największych węzłów kolejowych we wschodniej części Niemiec. Węzeł ten miał jednocześnie olbrzymie znaczenie militarno-strategiczne. Tu bowiem przecinały się szlaki kolejowe biegnące z północy na południe i z zachodu na wschód.
Na stacji kolejowej w Pile zaznaczał się systematyczny wzrost ruchu osobowego i przewozu towarów. W roku 1913 wyjechało stąd 575 tyś. osób (w Wielkopolsce więcej pasażerów wyjechało wówczas tylko z Poznania i Bydgoszczy).
Podróżni wyruszający z Piły korzystali z dobrze wyposażonego dworca klasy la. W roku 1884 w budynku stacyjnym mieściły się: 3 poczekalnie (o powierzchni 355 m2), biura stacyjne z telegrafem, 3 pokoje dla poczty oraz 2 mieszkania służbowe. Na dworcu znajdowały się także 2 stacje pomp, dźwig oraz budynek ekspedycji towarowej z magazynem i krytą rampą.
Na terenie dworca oraz przy budowie linii kolejowych i ich eksploatacji znalazło zatrudnienie wielu pracowników fizycznych i umysłowych. W roku 1884 na dworcu zatrudnionych było m.in. 57 robotników stacyjnych, 27 zwrotniczych i ich pomocników oraz kilkudziesięciu robotników magazynowych, stróży i in.
Miejscem pracy zarobkowej dla jeszcze większej grupy robotników stały się zakłady naprawcze taboru kolejowego, będące także własnością niemieckich kolei państwowych (Reichsbdhn Ausbesserungswerk). Do budowy tego dużego obiektu przystąpiono w roku 1902, a naprawę parowozów rozpoczęto w nim przypuszczalnie w roku 1906. Po dalszej rozbudowie zakładów w latach 1909-1910, w szczytowym okresie swego rozwoju zatrudniały one ok. 2 tyś. osób.
W Pile zlokalizowano również jeden z największych zakładów produkcji sprzętu lotniczego w Niemczech. W roku 1913 założono tu oddział fabryki samolotów ,,Albatros", który w latach I wojny światowej — już jako duży zakład — wytwarzał ok. 100 samolotów (myśliwskich i bombowców) miesięcznie.
W zakładach „Albatros", zatrudniających ok. 2500 robotników, sporą grupę wśród załogi stanowili Polacy. Niektórzy zostali ściągnięci tu przymusowo z innych miejscowości Wielkopolski, a po roku 1915 także z zajętych przez wojska niemieckie obszarów ziem zaboru rosyjskiego, nie wyłączając samej Warszawy.
Stopniowo rozwijały się także w Pile rzemiosło oraz przemysł drzewny, spożywczy i materiałów budowlanych. Oprócz kilku cegielni i tartaków, czynne były tu także m.in. 2 mleczarnie, duży młyn i fabryka przetworów ziemniaczanych (krochmalnia). Większość spośród tych zakładów zlokalizowana była na Zamościu.
Jednocześnie niektóre zakłady rzemieślnicze przekształcały się w małe fabryki, jak np. fabryka maszyn rolniczych (istniejąca od roku 1869), fabryka konstrukcji żelaznych (także od roku 1869), czy fabryka papy dachowej (założona w roku 1892).
Zakłady przemysłowe nie tylko zwiększały swą produkcję, lecz także rozszerzały asortyment wyrobów. Było to efektem coraz powszechniejszego wykorzystania siły pary, dostatecznego dopływu robotników, modernizacji urządzeń oraz rozwoju transportu.
Proces zmian związanych z przewrotem technicznym „wieku pary" dokonywał się tu stopniowo i w każdej gałęzi przemysłu miał nieco inny przebieg. Najwydatniej zaznaczył się na przełomie XIX i XX wieku.
Na początku XX stulecia stopniowo zaczęto też wykorzystywać w Pile elektryczność. W roku 1914 elektrownia miejska dostarczała prądu zmiennego nie tylko na potrzeby mieszkańców i urządzeń komunalnych, lecz także zakładów przemysłowych i warsztatów rzemieślniczych.
Z prądu korzystali również coraz częściej miejscowi rolnicy, nastawiający się w znacznym stopniu na hodowlę oraz produkcję warzyw i owoców. Produkty te znajdowały zbyt nie tylko na rynku lokalnym. Wywożono je także do uprzemysłowionych regionów Niemiec.
Rolnicy pilscy i z okolicznych wiosek wykupywali część towarów przemysłowych i spożywczych wyprodukowanych w mieście. Tak więc z rozwojem przemysłu, rzemiosła i transportu intensyfikowała się wymiana handlowa miasto — wieś i odwrotnie.
W okresie tym w zainteresowanych kołach gospodarczych wysunięto projekt regulacji Gwdy, która w górnym biegu była spławna, a od Piły również żeglowna (chociaż z przeszkodami). W roku 1890 rozmiar przeładunków na tej rzece szacowano na 400 tyś. q. Ze względu na siedmioipółmetrowy spadek Gwdy, proponowano budowę kilku śluz, które poprawiłyby warunki żeglugi. Do realizacji tego projektu jednak nie doszło.
Rozwój przemysłu i transportu zadecydował też o tym, że na początku XX wieku w Pile ukształtowało się spore środowisko proletariackie. Położenie robotników było tu zróżnicowane, podobnie jak w innych większych skupiskach klasy robotniczej w Wielkopolsce. Najlepiej żyło się tym, którzy posiadali stałą pracę w zakładach przemysłowych. Dużo robotników żyło jednak w bardzo trudnych warunkach, mieszkając w piwnicach, na strychach lub w małych izdebkach. Powszechnym ich pożywieniem były ziemniaki, kasza, marchew, buraki, chleb i śledzie. Mięso spożywali przeważnie w dni świąteczne, podobnie jak mleko.
Coraz większy odsetek robotników przeciwstawiał się wyzyskowi kapitalistycznemu. Część świadomych klasowo robotników łączyła się w klasowych związkach zawodowych, podporządkowanych Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). W roku 1910 w Pile działało już 9 filii tych związków. Zrzeszały one ok. 400 osób.
W latach 1901 i 1903 strajkowali w Pile murarze, w roku 1902 — cieśle, w 1909 — stolarze i murarze, a w 1911 — krawcy. Te właśnie grupy robotników, a nie proletariat dużych zakładów przemysłowych, składały się w znacznym stopniu z Polaków. Ich walka o wyzwolenie społeczne zazębiała się z walką o wyzwolenie narodowe.
Traktat wiedeński i patent okupacyjny Fryderyka Wilhelma m z 15 maja 1815 roku „zapewniały" ludności polskiej zamieszkującej przyznane Prusom ziemie swobodny rozwój. Król pruski nie skąpił też obietnic równouprawnienia języka polskiego w życiu publicznym (obok niemieckiego), poszanowania godności narodowej Polaków, dopuszczania ich do wysokich stanowisk państwowych, gwarancji równości wyznań i respektowania prawa własności.
W praktyce polskiej części mieszkańców Piły stopniowo ograniczano możliwości korzystania z tych uprawnień, a po roku 1848 stopniowo je znoszono. Polityka wobec ludności polskiej w dużej mierze uzależniona była też od władz lokalnych (w Pile, w powiecie chodzieskim oraz w ośrodkach władzy polityczno-administracyjnej w Bydgoszczy i Poznaniu).
Landratami byli zawsze przedstawiciele junkierstwa pruskiego. Podobnie jak niemieccy „ojcowie miasta" w Pile, zabiegali oni o to, aby zamieszkali tu Polacy zostali jak najszybciej zgermanizowani. Jednocześnie dokładali starań, aby w tę działalność angażowały się szerokie kręgi ludności niemieckiej, bez względu na wyznanie, przynależność klasową i poglądy polityczne.
Ta ich aktywność napotykała jednak na opór ze strony znacznej części ludności polskiej, która dążyła do zachowania swej odrębności narodowej. Spośród tych Polaków wywodzili się nieugięci działacze niepodległościowi. Liczba ich była jednak niewielka i stale malała.
Zwiększał się natomiast odsetek Polaków, którzy przestawali uczestniczyć w życiu narodowym, a także wzrastała grupa ludności etnicznie polskiej ze zdecydowanie zachwianą świadomością narodową lub dość zobojętniałej na sprawy narodowe. W stosunku do Niemców cechowało tych ludzi jednak poczucie odrębności. W życiu prywatnym posługiwali się oni wprawdzie językiem ojczystym, ale nie odczuwali ściślejszej łączności z narodem polskim. Niektóre z tych osób wyraźnie podkreślały, że nie są „ani Polakami, ani Niemcami, tylko katolikami". Nieumiejętność narodowego samookreślenia nie oznaczała jednak braku poczucia odrębności narodowej określonych jednostek. Część zamieszkałych tu Polaków zatracała łatwość wysławiania się w języku ojczystym, ale się nie wynaradawiała.
Szacunkowo obliczamy, że pod koniec I wojny światowej w Pile mieszkało około tysiąca Polaków wykazujących się czynną polityczną świadomością narodową. Struktura społeczna i sytuacja materialna polskich mieszkańców Piły była wówczas inna niż w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy to w mieście dużą rolę odgrywał stosunkowo silny polski patrycjat. Na początku XX wieku Polacy stanowili natomiast słabą ekonomicznie grupę, w przytłaczającej większości utrzymującą się z pracy najemnej.
Niewiele posiadamy informacji o poglądach i postawie różnych grup społeczeństwa polskiego w Pile w okresie zrywów narodowowyzwoleńczych Polaków w XIX wieku. Wiadomo np., że w powstaniu styczniowym brał udział Emil Eichblatt (być może z małżeństwa mieszanego), subiekt sklepowy z Piły.
Bogate są natomiast przekazy źródłowe o reakcji miejscowej ludności wobec wydarzeń Wiosny Ludów w Poznańskiem. Napędziły one wiele przesadnego strachu Niemcom w Pile i w innych miejscowościach po obu stronach Noteci. Obawiano się, że oddziały powstańców, w sile ok. 2 tyś. ludzi, zaatakują Piłę z powiatu wyrzyskiego.
Przywódcy ruchu niemieckiego, którzy nazywali się „Braćmi Nadnoteckimi", zorganizowali w dniu 9 kwietnia 1848 roku w Pile wiec z udziałem reprezentantów ludności niemieckiej z Ujścia, Chodzieży, Szamocina, Margonina, Czarnkowa, Wielenia, Rogoźna, Obornik, Piły oraz z licznych pobliskich wiosek. Postanowiono bronić orężnie całego regionu nadnoteckiego. W Pile utworzono dwieściepięćdziesięcioosobową Straż Obywatelską (Blirgerwehr), która wzmocniła miejscowy garnizon wojsk pruskich, składający się ze 180 osób. Wiecowi przewodniczył landrat von Leipziger.
Piła była jedną z tych miejscowości w Wielkopolsce, w których w latach rządów pruskich Polacy nie utworzyli licznych własnych organizacji politycznych i instytucji oraz stowarzyszeń kulturalno-oświatowych, zawodowych, religijnych itp. Jedynie w niektórych latach działały tu co najwyżej 3 polskie organizacje.
Jedną z nich było rozwijające się od lat siedemdziesiątych XIX stulecia Polskie Towarzystwo Przemysłowców. Zostało ono założone przez Antoniego Drygasa (doktora filozofii, pedagoga i przemysłowca, ojca wybitnego pilanina — Arnolda Drygasa, bakteriologa i podróżnika). W roku 1896 zrzeszało 25 osób. Prowadziło ono ożywioną działalność kulturalną i oświatową. Na organizowane przez nie przedstawienia amatorskie przychodzili nawet Niemcy. Przygotowywało także akcje odczytowe z określonej problematyki fachowej. Towarzystwo utrzymywało kontakty z Polskimi Towarzystwami Przemysłowców w innych miejscowościach Wielkopolski. Do szczególnych jego zadań należało popularyzowanie wśród mieszkających w Pile Polaków informacji o życiu i zasługach Stanisława Staszica.
W roku 1876 Wydział Przyrodniczy Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk ufundował tablicę ku czci tego wielkiego pilanina. W roku 1905 umieszczono ją w prezbiterium kościoła farnego Najświętszej Marii Panny i Św. Jana Chrzciciela. W kościele tym znaczny odsetek parafian stanowili Polacy lub ludność pochodzenia polskiego. Od roku 1915 działał tu polski chór kościelny. Na jego bazie utworzono w sierpniu 1917 roku Towarzystwo Śpiewacze ,,Halka", wokół którego pod koniec I wojny światowej skupiał się niemal cały miejscowy polski ruch narodowo-polityczny i kulturalno-oświatowy. Członkowie ,,Halki" nie tylko kultywowali polskie pieśni i obrzędy ludowe oraz popularyzowali znajomość literatury polskiej i języka ojczystego, lecz także organizowali spotkania towarzyskie, a nawet zebrania konspiracyjne. Na tych ostatnich zastanawiano się nad ewentualnym przejęciem w wypadku klęski Niemiec władzy w Pile przez miejscowych Polaków i wystąpieniem na forum międzynarodowym z żądaniem przywrócenia tego miasta w granice odrodzonego państwa polskiego.
Nie wszyscy niemieccy katolicy zamieszkali w Pile odcinali się od polityki ucisku i dyskryminacji ludności polskiej. W tym zakresie zajmowali oni podobne stanowisko jak większość niemieckich ewangelików oraz członków sekty eksksiędza Jana Czerskiego, który wystąpił z Kościoła Rzymskokatolickiego. Ten renegat, będący synem małorolnego chłopa z Prus Zachodnich, założył w roku 1844 w Pile tzw. Gminę Chrześcijańsko-Apostolsko-Katolicką, która w tym samym roku otrzymała nowy kościół przy Starym Rynku. Nabożeństwa odprawiano w nim w języku niemieckim. Po upadku ruchu (po śmierci Jana Czerskiego w roku 1893) kościół ten przejęła (w roku 1900) gmina staroluterańska.
Sekta Jana Czerskiego była ruchem o obliczu nacjonalistycznym. Odegrała ona istotną rolę w procesie dezintegracji i germanizacji ludności etnicznie polskiej w Pile w drugiej połowie XIX wieku.
Pomnażaniu i umacnianiu niemieckich wpływów na terenie miasta służył także Kościół Ewangelicki (tzw. Zreformowany).
Nie odegrało natomiast większej roli lokalne koło Hakaty. Na początku XX wieku grupa fanatyków z tej organizacji prowadziła jednak i w Pile hałaśliwą działalność propagandową, nawołując do skoordynowania wysiłków na rzecz umocnienia niemczyzny.
W Pile mieszkała wówczas także niewielka grupa Niemców przeciwnych stosowanym metodom germanizacji. Ze zrozumieniem odnosili się oni do walki Polaków o przetrwanie pod jarzmem prusko-niemieckim. Im też należało m.in. zawdzięczać fakt, że mimo iż pod koniec XIX wieku Polacy nie mieli właściwie szans na wprowadzenie swego kandydata do Rady Miejskiej, to jednak w roku 1895 został wybrany do niej dr Drożyński, cieszący się sympatią wielu mieszkańców, zarówno Polaków jak i Niemców.
Obowiązująca od 1908 roku ustawa o stowarzyszeniach, z jej sławetnym paragrafem 12 (,,kagańcowym"), zabraniającym Polakom zamieszkującym tereny, na których stanowili poniżej 60% mieszkańców, organizowania otwartych zebrań z językiem polskim. Poza wiecami przedwyborczymi do sejmu pruskiego i parlamentu Rzeszy. Obejmowała ona także zebrania przedwyborcze do rad miejskich, sądów kupieckich itp. Toteż przedwyborcza agitacja Polaków do tych ciał ograniczać się musiała w Pile do artykułów prasowych (zamieszczanych zwłaszcza na łamach „Dziennika Poznańskiego" i „Kuriera Poznańskiego") oraz indywidualnych rozmów, co ogromnie utrudniało przeforsowywanie polskich kandydatów. Brak zaś reprezentantów ludności polskiej w Radzie Miejskiej decydował o tym, że podejmowane przez nią uchwały godziły bardzo często w interesy miejscowej mniejszości polskiej.
Pod koniec XIX i na początku XX wieku w wyborach do sejmu pruskiego, parlamentu Rzeszy i organów komunalnych największe sukcesy odnosili w Pile niemieccy konserwatyści. Spory odsetek głosów zdobywała również katolicka partia Centrum, na którą — podobnie jak i na SPD — głosowali często Polacy.
Ze środowiska tutejszych konserwatystów i reakcyjnych wolnokonserwatystów, zaangażowanych silnie w walkę narodowościową, wywodził się urodzony w roku 1884 Kari Goerdeler, późniejszy przywódca polityczny spisku przeciwko Hitlerowi z lipca 1944 roku, skazany na karę śmierci przez hitlerowski Trybunał Ludowy. Znany on był także ze swego skrajnie antypolskiego stanowiska.
Ważną misję w dziele germanizacji spełniało także wojsko. Żołnierze z garnizonu pilskiego z jednej strony pomnażali liczbę ludności niemieckiej miasta, a z drugiej — przysparzali miejscowym rzemieślnikom i kupcom klientów. Stacjonowanie w Pile i w pobliskich miastach oddziałów wojskowych wpływało także na wzrost poczucia siły i bezpieczeństwa u miejscowych Niemców wobec narodowowyzwoleńczych dążeń Polaków.
Silny garnizon wojskowy istniał tu już w XIX wieku; w jego skład wchodziły oddziały: ułanów, obrony krajowej, a od roku 1893 i piechoty (przed wybuchem I wojny światowej stacjonował w mieście 149 pułk piechoty).
Krótko przed rokiem 1914 wybudowano w Pile trzytorową halę dla sterowców (typu „Zeppelin") i pole dla ich startu. Obsługiwali je żołnierze ze specjalnego batalionu. Baza sterowców znajdowała się przy ul. Krajeńskiej (obecnie al. Powstańców Wielkopolskich).
Podczas I wojny światowej Piła spełniała funkcję znaczącego ośrodka na zapleczu frontowym. Wybudowano tu duże lotnisko wojskowe. Personel lotniczy oraz różne służby pomocnicze razem ze szkolonymi lotnikami liczyły w sumie ok. 2 tyś. żołnierzy. Na rzecz lotnictwa wojskowego pracowały także zakłady „Albatros". Istniał tu duży szpital wojenny. W mieście formowano kolejne bataliony piechoty, zasilając nimi 149 pułk piechoty, ponoszący duże straty na froncie zachodnim, m.in. w bitwie nad Marną.
Do Piły sprowadzono jeńców wojennych. Już w roku 1870, a więc podczas wojny francusko-pruskiej, przebywało tu ok. 100 jeńców francuskich. Po wybuchu I wojny światowej na przedmieściu, na dawnym placu ćwiczeń piechoty (w rejonie leśnictwa Płotki), utworzono wielki obóz dla jeńców wojennych różnych narodowości. Przebywało w nim do 45 tyś. jeńców. Dziesiątkowani przez choroby i w wyniku ciężkich warunków bytowych masowo wymierali. O rozmiarach śmiertelności wśród jeńców świadczy zachowany do dzisiaj ogromny cmentarz w Pile-Leszkowie.
4. Oświata i kultura
Szkoły elementarne (ludowe) zorganizowane były w Pile na zasadzie wyznaniowej. Osobno istniała szkoła ewangelicka, a osobno katolicka i żydowska.
Mimo wprowadzenia obowiązku szkolnego, nie wszystkie dzieci objęte zostały nauczaniem. W połowie XIX wieku zapewne nie więcej niż 60% dzieci uczęszczało do którejś ze szkół. Odsetek uczęszczających zwiększał się jednak z każdym rokiem. Na przełomie XIX i XX wieku z nauki korzystały już niemal wszystkie dzieci.
Obowiązek utrzymywania szkół spoczywał na poszczególnych gminach wyznaniowych. Dopiero od roku 1890 szkoły ewangelicka i żydowska, a rok później również katolicka przeszły na utrzymanie miasta. Od roku 1872 nadzór nad nimi sprawowało państwo.
W roku 1822 szkoła ewangelicka mieściła się w domu prywatnym. Zajmowała dwie izby, a uczyło w niej 2 nauczycieli. Po spaleniu się tego budynku w roku 1834, gmina ewangelicka wybudowała nowy, przy ul. Poznańskiej (obecnie Śródmiejska). Mieściły się w nim 4 izby lekcyjne i 2 mieszkania dla nauczycieli. W następnych latach szkoła została rozbudowana. W roku 1871 uczęszczało do niej 524 uczniów, a w 1886 —już 1117.
W roku 1834 spaliła się także stara szkoła katolicka. Nową wybudowano po 3 latach. Uczyło w niej 2 nauczycieli w 2 izbach lekcyjnych. W 1844 roku 19 rodzin wystąpiło z Kościoła Rzymskokatolickiego (ruch Czerskiego) i posłało swe dzieci do szkoły ewangelickiej. W latach następnych szkołę stopniowo rozbudowywano. W roku 1863 uczęszczało do niej 281 dzieci, a w 1889 — 809. Uczyły się one w 12 izbach lekcyjnych.
Z powodu dużego napływu uczniów, w latach 1890--1911 wybudowano w Pile i oddano do użytku nowe szkoły.
Przed wybuchem I wojny światowej funkcjonowały w mieście już trzy szkoły ewangelickie (nr l, 2, 5) oraz trzy katolickie (nr 3, 4, 6). Istniał także zakład dla głuchoniemych.
W szkołach nauczano w języku niemieckim. Stanowiły one główny instrument germanizowania dzieci polskich. W języku polskim nie uczono wówczas nawet religii.
W Pile istniało także niemieckie gimnazjum. Zostało ono utworzone w roku 1869 na bazie działającego tu od roku 1858 progimnazjum, tj. szkoły przygotowującej do gimnazjum. Była to szkoła typu klasycznego, tzn. z przewagą języków starożytnych. Gimnazjum znajdowało się pod troskliwą opieką gorliwych germanizatorów. Do szkoły tej uczęszczała także grupka uczniów pochodzenia polskiego.
Spora część niemieckich wychowawców z gimnazjum i innych szkół była bardzo aktywna w działalności antypolskiej, prowadzonej zwłaszcza w różnych niemieckich stowarzyszeniach kulturalno-oświatowych, zawodowych i sportowych. Nauczyciele owi starali się wciągać do tych organizacji także młodzież pochodzenia polskiego, aby i na tej płaszczyźnie ulegała ona niemieckim wpływom kulturowym.
Poczynania ich popierały władze państwowe. W programie „Dnia Miasta", zorganizowanego w Pile we wrześniu 1899 roku, któremu przewodniczył nadburmistrz Poznania Richard Wittig, stwierdzono m.in., że: ...kulturalne i gospodarcze podniesienie Wschodu nie jest osiągalne przez stosowanie pojedynczych środków, lecz poprzez system środków, rozwijanych jednocześnie we wszystkich dziedzinach...
System taki stworzony został już w roku 1898. Obejmował on zarówno środki antypolskie, jak i elementy bezpośrednio umacniające niemczyznę. Ze specjalnie asygnowanych na te cele funduszów państwowych korzystała także Piła.
Miasto było także ośrodkiem wydawniczym. Drukowano w nim gazety, książki i różne materiały propagandowe. W drukarni Havemanna powstawały w okresie I wojny światowej pieniądze zastępcze (bony), emitowane przez władze miejskie. Przed rokiem 1919 wychodziły tu dwa dzienniki: „Schneidemühler Zeitung" i „Schneidemühler Tageblatt". Na ich łamach zamieszczano także artykuły o życiu kulturalnym Piły lub poświęcone dziejom miasta, zwłaszcza w okresie porozbiorowym.
Piła nie posiadała własnego teatru, a kino pod koniec I wojny światowej znajdowało się jeszcze w stadium powstawania. Działały tu tylko zespoły amatorskie, wśród których szczególną popularnością cieszyły się zespoły śpiewacze. Do miasta docierały jednak na gościnne występy teatry i zespoły muzyczne z innych miast.
Stopniowo rozwijał się także ruch sportowy. W roku 1875 pilskie Bractwo Strzeleckie obchodziło stulecie swego istnienia. Jego siedzibą był tzw. Nowy Dom Strzelecki (obecnie Muzeum Okręgowe), wybudowany pod koniec XIX wieku. Od roku 1862 działało tu Towarzystwo Gimnastyczne (Manner Tum — Verein), zrzeszające mężczyzn i posiadające własne boisko. W okresie I wojny światowej powstały kluby sportowe: „Erika" (w roku 1915), „Germania" (1915) i ,,Viktoria" (1916); te dwa ostatnie były klubami piłkarskimi.
Działalność oświatową (kursy, wycieczki krajoznawcze, odczyty, wieczornice) prowadziły także polskie stowarzyszenia, a zwłaszcza Towarzystwo Śpiewacze ,,Halka" i Towarzystwo Czytelni Ludowych. Ich aktywność kulturalna i oświatowa była jednocześnie działalnością polityczną. Stanowiła ona integralną część ruchu narodowego Polaków na zachodnich ziemiach piastowskich w latach panowania prusko-niemieckiego.

Copyright 2004 BIT Systemy Informatyczne